Suplementy diety i odżywki powinny być ostatecznością a w przypadku nastolatka lat 15 nie powinny być brane pod uwagę ponieważ jego organizm ma jeszcze czas na wspomaganie. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na żywienie i na ewentualne błędy żywieniowe, które mogą wpływać na pogorszenie wydolności itp. Zatem reasumując
ciete. riposty. kłótnie. chłopcy. odpowiedział (a) 15.02.2011 o 14:50: Zobacz 13 odpowiedzi na pytanie: jakiś teksty na chłopaków którzy mnie przezywają? chamskie ;p.
Jakie znacie odzywki do cwaniaków? Ja znam: -Nieźle podskakujesz,ciekawe jak byś spadał ;) PS. Takie śmieszne xD. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-10-15 20:20:05. 2 oceny | na tak 100%. 2.
“@Antiselfist Tego typu nagrania robią nierzadko dupki, któremu bogaty tatuś fundnął wypasione autko. Chamskie odzywki do policjantów właścicieli dobrych aut są często zabarwione klasową pogardą wobec ciężko pracujących ludzi z budżetówki.”
Zobacz 5 odpowiedzi na pytanie: Podaj mi najśmieszniejsze i chamskie odzywki którymi moge jezdzić po takim de.bi.lu?!
Czytam te chamskie odzywki, bluzgi, wirtualne kopniaki i wstyd mi za rodzaj ludzki. O co Wy się ludzie tak kłócicie ? Dzisiaj jesteście, jutro Was nie ma
4. 5. (4 głosów) Oznaczone pod. atrakcyjna pozna, sponsoring, sposób na życie, dobra zabawa, galerianki, Sponsoring. Każdy z nas słyszał to słowo. Każdy też zapewne wie co ono oznacza, choć lepiej byłoby powiedzieć, że zna jego książkową definicję, ale co
4qeCGcD. Chamskie odzywki do koleżanki – śmieszne, z humorem Odzywki: TWARZ • Masz twarz gładką jak papier ścierny. • Masz minę jak krowa, która przestała dawać mleko. • Na twoim miejscu zrobiłabym sobie operację plastyczną. • Masz usta jak strażackie wiadro. • Jakbym miał taką mordę jak ty, to bym kanałami chodziła. • Masz w sobie coś z misia: miód w uszach. • Masz fryzurę jakby piorun strzelił w rabarbar. • Uszy się myje, a nie wietrzy! • Wyciśnij tego pryszcza, może ci głowa urośnie. • Masz oczy jak wejście AUDIO-VIDEO. • To szminka? A ja myślałem, że to usta ci tak krwawią. • Masz skórę gładką jak brukowana ulica. • Ale masz ryj! Kto ci taki narysował? • Masz fryz jak po 220 volt. • Nie wytrzeszczaj tak gałów, bo się przewrócisz. • Masz nos jak klamka od sracza! Odzywki: WYGLĄD • Ale sukienka! Nie było twoich rozmiarów? • Wyglądasz jak po wybuchu bomby atomowej. • Odstawiłaś się jak szczur na otwarcie kanału. • Nie noś żałoby pod paznokciami. • Jesteś wysoka jak brzoza, a durna jak koza. • Śmierdzi od ciebie jak wężowi spod pachy. • Wyglądasz jak małpa na Hawajach. • Jak ciebie widzę, to mnie rzęsy szczypią. • Konstrukcja lata ci we wszystkie strony. • Wyglądasz jak przeciągnięta przez dziurkę od klucza. • Ale masz fajne guziki na suwak! • Jak by cię samochód zobaczył, to by mu zderzaki poodpadały. • Wyglądasz jak żaba po przejściu przez autostradę. • Odstawiłaś się jak mrówka na święto lasu. • Wyglądasz jak przeterminowana landrynka. Chamskie odzywki do koleżanki! Odzywki: URODA • Masz cycki jak ser Tylżycki. • Z takimi nogami startuj w konkursie miss piękności dla krów. • Jesteś piękna jak kwiat akacji rosnący w ubikacji. • Masz cycki jak mucha uszy. • Jesteś wysoka jak topola, a głupia jak fasola. • Byłabyś najpiękniejsza w tej okolicy, gdyby nie świnia sołtysa. • Jesteś piękna jak trzyletni skunks leżący na śmietniku. • Nogi jak u świni, a spódnica mini. • Jesteś piękna jak reakcja łańcuchowa plutonu. • Masz nogi jak skrzyżowane drogi. • Jesteś piękna jak ten różowy trabant za rogiem. • Masz łeb z tego materiału co kangur torby! Odzywki: ROZMOWA • Morda w kubeł i bulgotaj! • Nudzisz jak Mańka, co umarła na piegi. • Nie otwieraj ust, bo ci spadnie biust. • Brzęczysz jak stary tramwaj. • Nie wystawiaj języka, bo ci krowa nasika. • Drzesz się jak lajkry w kroku. • Co, na jedno ucho oślepłaś? • Nie gadaj do lampy, bo światło zgaśnie. • Masz odzywki jak gliniarz z ruskiego komiksu. • Nie brzęcz, bo i tak miodu nie dajesz. • Powiedz babci. Babcia głucha, to cię wysłucha! • Mówisz bez sensu jak goryl zza kredensu. • Masz śmiech jak świnia kaszel. • Gadasz za wiele, mój drogi aniele. • Nie mów tyle, bo ci przeciąg zęby wykrzywi. • Jesteś błyskotliwa jak salceson. • Nie rycz, i tak mleka nie dajesz. • Nie rozmawiam z tymi, co piją wodę z sedesu. • Krzyczysz jak facet przy porodzie. Odzywki: ZACHOWANIE • Wpuścić taką do łazienki to mydło zeżre, albo szampon wypije! • Nie krzyw się, bo się złamiesz. • Jesteś poważna jak kobyła w dziewiątym miesiącu ciąży. • Nie patrz tyle, bo ci oko w ciążę zajdzie. • Rób tak dalej, a skończysz jak babcia klozetowa. • Jesteś miła, sympatyczna, jak gitara elektryczna. • Jesteś dziś spięta jak agrafka. • Nie czesz się, bo z siana i tak nie zrobisz włosów. Odzywki: INNE • Jesteś słodziutka jak sto kilo słoniny. • Wyrobiłaś się jak majtki w kroku. • Masz pozdrowienia od Kasi, tej co w kiblu światło gasi. • Gdyby nie cień, umarłabyś w samotności. • Masz cela jak baba z wesela. • Urwałaś się z choinki wielkanocnej? • Wara od mego stanu wolnego! • Tak to jest – ojca nie ma, dziecko jest. • Nie bądź taka słodka, bo cię mucha z deserem pomyli. • Pozujesz jak kura do Playboya. • Trzymaj się ramy i cycka mamy! • A tobie z oka śmierdzi! • Przenieś się do innego miasta, oszczędzisz wstydu rodzinie. • Gdy cię pierwszy raz zobaczyłam, to myślałam, że jestem na innej planecie. • Nie biegaj tak szybko, bo ci się mleko w cyckach zagotuje! • Pachniesz jak zeszłoroczne jajko. • Nie śpij mała, bo ci dziecko podrzucą. Chamskie odzywki do koleżanki: (c) / Wydawnictwo Superpress Zobacz też: > Lakier do paznokci ciekawostki > Szminka ciekawostki > Szpilki, buty na obcasach – ciekawostki | Tags: chamskie odzywki do koleżanki, śmieszne odzywki, śmieszne odzywki i docinki, śmieszne odzywki i teksty, śmieszne odzywki hasła i riposty, głupie odzywki, sarkastyczne odzywki, chamskie odzywki, chamskie odzywki do dziewczyn, chamskie odzywki do policji, chamskie odzywki w pracy, wulgarne odzywki, chamskie riposty, chamskie odzywki faceta, śmieszne teksty na odzywki, śmieszne odzywki młodzieżowe, śmieszne odzywki uczniów do nauczycieli
Widok (7 lat temu) 30 lipca 2015 o 08:14 Nie wiem już jak reagować. Serio, mówi się, że trzeba z dzieckiem rozmawiać, tłumaczyć, spędzać czas itp. Wszystko to robimy, a ja nie widzę efektów. Rozmowa pomaga za 1 dzień i znów to samo. Moja prawie 6 letnia córka, ma głupie i chamskie odzywki. Gdy zwracam jej uwagę na coś ona z pogardą odpowiada: "No i..??" Albo odzwyka typu "Sro!!" na pytanie o coś tam. teksty w stylu "I tak tego nie zrobię" itp już pomijam. Nie wiem skąd w niej tyle buty i braku szacunku do nas. Naprawdę spędzamy z nią mnóstwo czasu, rozmawiamy, tłumaczymy. A ona dalej pyskuje. Już kar nie mam jakich wymyślać, bo szlaban na bajkę lub słodycze miałaby ciągły. Macie jakieś sposoby?Bo już się boję jak wkroczy w okres dojrzewania:/ Czasem sobie myślę, żę nam jak bylismy mali nikt tłuamczyć nie musiał jak należy zwracać sie do ludzi, rodziców, że starszych trzeba szanować. Nikt nie spędzał z nami czasu, zajmowaliśmy się sami sobą, czasem ktoś dostał klapsa i kurde wiedzieliśmy jak się zachować.. 9 0 ~Nika (7 lat temu) 30 lipca 2015 o 19:21 Luna po części się z tobą zgadzam co do bezstresowego wychowania ale ty sądzisz,że te dziewczyny co tłuką innych na ulicy nie były bite i nikt nimi nie pomiatał w dzieciństwie?Nie sądzę ,uważam ,że brak szacunku do innych i głupotę wyniosły właśnie z domu. 0 0 ~Lunaa (7 lat temu) 30 lipca 2015 o 19:28 Pewnie masz racje, ale to że zdarza mi sie dac dziecku klapsa nie znaczy ze nie mam szacunku do innych ani ze jestem głupia. A one.............. nie wiem , może rodzice traktowali je zbyt "partnersko", nie tłumaczyli, nie przebywali razem, moze to wpływ grupy, taka typowa psychologia tłumu..... nie mam pojecia. Ogólnie rodzicielstwo kurcze jest cholernie trudne. 2 1 ~Kowalska (7 lat temu) 31 lipca 2015 o 09:51 Ale co ma dać ten klaps? Otrzeźwienie? Strach? Bez klapsów się da... Bez nagród i kar się da... Tylko nam rodzicom ciężko przestawić myślenie na takie, ponieważ sami wychowaliśmy się na nagrodach i karach (chyba bardziej karach) i na widmie paska na d*pę. Zastanawiam się o jakich dzieciach piszecie, że powtarzacie po 20 razy a dziecko nie słucha o 2 latku? Jeżeli dziecko jest wychowywane w atmosferze szacunku (nie partnerstwa) dla swoich dziecięcych potrzeb, to w wieku 6 lat nie powinno być takich kłopotów. Co nie znaczy że dziecko zawsze będzie słuchać, może trzeba się z tym pogodzić, że pewne rzeczy chce zrobić po swojemu. Ja stanowcza jestem tylko w kwestiach bezpieczeństwa i obowiązkach np. szkolnym. Pozostałe rzeczy są dla mnie ważne, ale przyjmuję że dziecko wie: ile chce zjeść, co zjeść (jeśli ma wybór) w co się ubrać i bawić. Jeżeli nie chce chodzić na zajęcia dodatkowe nie zmuszam. A jeśli ma kłopot z dokonaniem wyborów, pomagam ale nie narzucam. Natomiast nie zgadzam się na wyzywanie, obrażanie, przemoc fizyczną i pilnuję (od dawna) jak i co kto mówi przy dziecku. Oczywiście w przedszkolu czy w szkole nie jestem w stanie tego przypilnować, więc wychodzę z założenia, że mój dom moją twierdzą i najważniejsze wzmocnienie charakteru dziecka ma wyjść właśnie z domu. Nie klapsowane dziecko nie będzie biło innych dzieci w szkole. Bardzo dobrym wskazaniem jest wzięcie udziału w warsztatach dla rodziców, czytanie wartościowych książek o wychowywaniu dziecka i umiejętność ich dobierania. Polecam też Agnieszkę Stein i jej "Dziecko z bliska". 2 0 ~erferfe (7 lat temu) 31 lipca 2015 o 10:50 A my się tak nie zachowywaliśmy, prawda? Do głowy nie przyszło, tak? I dlatego ja mam głębko w (nie)poważaniu pseudopsychologiczny bełkot, mam głęboko w (nie)poważaniu przedruki amerykańskich paraporadników, utworzone w leniwym społeczeństwie, łasym na łatwe rozwiązania, które wyhodowało zbiorowych morderców strzelających w szkołach czy kinach do wszystkiego co się rusza. Stosuję sprawdzone metody wychowawcze. Dlaczego? Bo są uniwersalne i ponadczasowe, dotycząc wszelkich wyższych, żywych stworzeń. Młode ma mieć respekt i ma brać różne czynniki pod uwagę, nie tylko te do czubka nosa i włącznie, bo tylko takie młode w naturze przeżyje. Za tym idąc i moja sześciolatka wie co znaczy mój słuszny gniew, kiedy i dlaczego mogę aż włączyć emocje, co to jest klaps na otrzeźwienie. Po prostu dziecku trzeba ustawić priorytety, pokazać że może zdenerwować rodzica do tego stopnia, że się go potem przestraszy. To do dziecka przemawia, w przeciwieństwie do autorytatywnie, bez sensu, po czasie wymierzonych kar, nieadekwatnych kompletnie do stopnia zawinienia. Odbieranie dziecku jego rzeczy, separowanie dziecka? To i nie pasuje do działania dziecka, które spowodowało karę, i ma znamiona znęcania się psychicznego. A huknięcie na pyskującego dzieciaka, z rozwinięciem opierdolu, żeby dzieciak zrozumiał, czy klaps przy histerii to dla odmiany prosty i jasny przekaz. I wiecie co... Moje dziecko bardzo się na korzyść wyróżnia. To jest tak myśląca, kontaktowa dziewczyna, że to aż zwraca uwagę obserwatorów. I ja nie muszę się z nią użerać a klaps to może zdarzył się ze trzy razy w jej życiu. 4 2 ~Kowalska (7 lat temu) 31 lipca 2015 o 10:57 eee widzisz, Agnieszka Stein jest polską autorką. Ja nie mówię, że czasem nie huknę na dziecko (właśnie w stylu OPR) jak piszesz, ale nigdy nie dostało klapa... Piszesz o histerii, mój 6 latek w histerię nie wpada od co najmniej 2 lat. Dlaczego? No nie ma powodu, owszem płacze czasem, bo coś mu się nie podoba, ma prawo. Ale histeria u 6 - latka? Jak taka histeria wygląda? jest duża szansa, że w pewnym metodach mamy coś wspólnego, ale różnimy się właśnie w tym klapowaniu, ono naprawdę do niczego dobrego nie prowadzi, no i nie jest zgodne z przepisami. 2 0 ~Kowalska (7 lat temu) 31 lipca 2015 o 10:59 A i napisz jeszcze, czy jak dawałaś klapsa, byłaś z siebie dumna (że tak wewnętrzne poczułaś, że to było dobre)? Nie sądzę... 2 1 ~jakaś tam (7 lat temu) 31 lipca 2015 o 11:38 IZZZEs Sprawdzone metody? Klaps to metoda na wychowanie? Nie przeczytałam ani jednej z tych mądrych książek (artykuły owszem) W wychowaniu dzieci bazuję na INTUICJI czy wychowam je dobrze to czas pokaże. Chcę aby były ciekawe świata nie bały się ludzi świata przygód zdobywania wiedzy doświadczeń, aby nie były egoistami zapatrzonymi w siebie, potrafiły się pochylić i pomóc, ale aby też były asertywne i nie pozwalały się też wykorzystać. Każde ma prawo do złości i do próbowania zaobserwowanych zachowań i to moja rola, aby nie tylko powiedzieć, że zachowanie jest złe, ale też nauczyć dziecko myślenia i dojścia do tych wniosków. Kiedyś we wrześniu córka powiedziała do mnie ty głupia piczko zmroziło mnie, policzyłam do dziesięciu i pytam ją normalnie czy wie co to oznacza i ona normalnie, że nie. Pytam skąd zna takie słowa, ona do mnie, że Agatka przedszkola tak do mnie powiedziała wytłumaczyłam, jej że to jest niefajny zwrot, że tak się nie powinno odzywać. Myślę, że od niektórych rodziców dziecko dostało by właśnie klapsa nie wiedząc tak naprawdę za co. Jeszcze kilkakrotnie usłyszałam z papugowane teksty od tej koleżanki, bo córka myślała, że są fajne. Jednak po pewnym czasie skończył się ten temat, bo córka już iwe co jest fajne, a co nie. Wie też, że nie wszystko co robi koleżanka/kolega nie jest warte powtarzania. I też niestety zdarzyło mi się dać klapsa dwa razy przyznaję Raz kiedy córka śmiejąc się, wyrwała mi się i uciekła na ulicę, cudem unikając potrącenia i też raz uciekła na plaży w fochu bo nie chce iść do domu i przykryła ją fala i tylko nieprawdopodobnym cudem udało mi się ją złapać. To były wypadki gdzie przemówił mój ogromny strach właśnie o nią, a nie złość czy chęć nauczenia ją przez tego klapsa czegoś. Wytłumaczyłam się z nich przeprosiłam wytłumaczyłam też, że bardzo się o nią bałam, że tak nie wolno robić, bo jak mama czegoś zabrania to dlatego bo się troszczy o nią i o bezpieczeństwo. Mam fajne dzieci niejękliwe, niemarudzące. Po prostu dzieci które wszystkiego próbują nawet tego jak z nami rodzicami postępować. Nie chcę aby się mnie bały, chcę aby mnie szanowały Nastolatkowie bijący się czy innych myślę, że niemieli rodziców tak naprawdę, raczej zabieganych, zapracowanych, niby dla nich, a jednak dla siebie 0 0 ~Kowalska (7 lat temu) 31 lipca 2015 o 11:49 Zawsze przy takich rozmowach, zaczynam zastanawiać się, gdzie dla takich rodziców pochwalających klapowanie dziecka jest granica, między tym że dziecko boi się jeszcze tego klapa, a później już staje się na tyle szybkie i zwinne że go uniknie, a rodzic pozostanie śmieszny z tą swoją metodą. 0 0 ~Jk (1 rok temu) 18 sierpnia 2020 o 13:22 U mnie w szkole dzieci otrzymały iPady w zerówce . W 4 klasie laptopy i zabierają je do domu. Rozwój¡ już się nie pisze w zeszytach , tylko wszystkie zadania oddaje w Word. 0 3
Jesteś piękna jak róża co z kibla się wynurza Jesteś tak brzydka że nie trzeba cebuli żeby płakać masz takiego zeza że lewym okiem patrzysz do prawej kieszeni xD jesteś taki gruby że jak spadasz z łóżka to z obu stron xD Idź do domu bo rodzina cię pewnie po szufladach szuka. "zamelduj koniowi Idź spawać drewno Jesteś taka/taki brzydki/brzydka że nawet bumerang do ciebie nie wraca nie mow tyle bo ci sie zeby spoca Turlaj dropsa po sedesie Bądź odważny - użyj mózgu! do parku sufity malować. - na łąkę komary doić. - na drzewo banany prostować. Rozgarnięty jak kupa liści. Gdyby cię pies zobaczył, to by się o budę zabił Jakbyś był taki wysoki, jak głupi, to byś księżyc pod pachą trzymał Widziałeś kiedyś szczura po chorobie popromiennej? Nie? To spójrz w lustro ' jeśli chcesz pomc ofiarom tsunami to wyślij im swoje zdjęcie niech zobaczą że są większe tragedie Każdego dnia -opowiedz nam o swoim wypadku. -jakim wypadku?!? -no chyba nie powiesz ze się z takim ryjem urodziłeś!?! Ty się do tego nadajesz, jak kogut do znoszenia jajek. twój stary pewnie jest rolnikiem bo skąd by wziąl takiego duzego buraka jak ty . Jesteś pociągający jak spłuczka w klozecie Czy wiesz jak zrobić głupie dziecko? Nie? To zapytaj rodziców! Jesteś uuurocza poprostu uuurocza...jak klapa od srocza.
fot. Adobe Stock, Aliaksandr Marko – Długo będziesz tam jeszcze siedziała? – poznałam głos wuja Wojtka, brata mamy, faceta na którego miałam alergię. Usiadłam na wannie i nasłuchiwałam. Może sobie pójdzie? Nie znosiłam go, chociaż właściwie powinnam być mu wdzięczna. Jak mama. Ale nie, ja nie mogłam. Na samą myśl o tym, że będę musiała przecisnąć się koło niego w ciasnym korytarzu, robiło mi się niedobrze. Uciekłam do łazienki, żeby mieć chwilę spokoju, nie sądziłam, że za mną pójdzie, nigdy nie pozwalał sobie na zbyt wiele. Obleśne uwagi dotyczące mojej figury, lepkie spojrzenia, jakieś niby przypadkowe dotknięcia, wypytywanie o seks, tylko tyle i aż tyle. Wszystko uchodziło mu płazem. – Zawsze taki był, nie zwracaj uwagi – radziła mi mama w czasach, kiedy jeszcze z nią mieszkałam.– Chyba nie zrobił ci krzywdy? Nie potrafiłby, to dobry człowiek. No, widzisz, nie ma o co kruszyć kopii. Ma niewyparzoną gębę, ale złote serce, pamiętaj, ile dla nas zrobił. Zginęłabym, gdyby nie on. To była prawda. Pomagał nam, kiedy odszedł ojciec, zostawiając mamę bez grosza i perspektyw, z nastoletnią córką na utrzymaniu. Pożyczył pieniądze, znalazł jej lepszą pracę, opłacił adwokata, który wyprocesował dla nas sprawiedliwy podział małżeńskiego majątku, co oznaczało, że mogłyśmy pozostać w zajmowanym dotąd mieszkaniu. Zrobił dla nas bardzo dużo i nie pozwalał o tym zapomnieć. Mama na każdym kroku przypominała, że powinnam być dla niego miła, czuć wdzięczność i nie zwracać uwagi na chamskie odzywki, więc milczałam. Każda rodzina ma swoje sekrety, szkielety w szafie o których wszyscy wiedzą, ale nikt nie zamierza wyciągać ich na światło dnia. Bo to niewygodne, nieprzyzwoite i nieładnie pachnie, więc lepiej nie ruszać. No to nie ruszałam. Wypracowałam za to wiele sposobów unikania kochanego wujaszka, który, niestety, często do nas wpadał. Mianował się naszym opiekunem, rządził mamą, próbował mną, zachowywał się jak nasz właściciel. Traktowałam go, jak na to zasługiwał, więc wypominał mi niewdzięczność, a mamie każdą złotówkę, jaką na nas stracił, i to, że źle mnie wychowała. Matka o niczym nie wiedziała albo udawała Co by było, gdybym była dla niego miła, jak chciała mama? Na szczęście nie przyszło mi to do głowy, stawałam okoniem, ucinałam rozmowy o moim biuście czy „opiekuńcze” wypytywanie o chłopaków. Mimo niedoświadczenia, doskonale wyczuwałam, że wuj patrzy na mnie jak na kobietę, nie siostrzenicę. To było obrzydliwe, ale wyglądało na to, że przeszkadza tylko mnie. Mama nie chciała słuchać o lepkim wujaszku, który zafiksował na punkcie seksu uprawianego lub nie przez jego siostrzenicę. Nie krępował się, wypytując mnie o to w wyjątkowo obleśny sposób. – Daj spokój, Wojtek – mówiła mama bez przekonania, ale on nie zwracał na nią uwagi, ona się nie liczyła. Kiedy to odkryłam, straciłam poczucie bezpieczeństwa. Ktoś, podobnie jak mama, mógłby powiedzieć, że przesadzam, przecież nic wielkiego się nie działo. A jednak. Osaczał mnie facet, który miał w naszym domu najwięcej do powiedzenia, jego słowo się liczyło, moje – nie. Miałam 17 lat, kiedy spróbował czegoś więcej Otarł się o mnie znacząco w korytarzu i położył rękę na mojej pupie. Byłam młoda, ale miałam rogatą duszę, a Wojtka zdążyłam dobrze poznać i ocenić. Nikt za mną nie stał, musiałam bronić się sama. Uderzyłam go pięścią w brzuch i wrzasnęłam, ile sił w płucach. – Jeśli zrobisz to jeszcze raz, wydrapię ci oczy, zboczeńcu! Nie spodziewał się ataku ani krzyków, chyba myślał, że będę siedziała cicho. – Ta dziewczyna oszalała – zawołał do mamy, która wyszła z kuchni zobaczyć, co się dzieje. – Masz szlaban na wszystko! – wrzasnął na mnie. – Przez miesiąc! Na komputer, wyjścia, telewizję! Na wszystko. Będziesz siedziała w domu, uczyła się i rozmyślała, jak mnie przeprosić. – Wal się – ominęłam go, wpadłam do swojego pokoju i zamknęłam drzwi. Cała się trzęsłam, pierwszy raz starłam się z wujem i wiedziałam, że nie ujdzie mi to płazem. On mi tego nie daruje, a mama stała po jego stronie. Bała się narazić dobroczyńcy czy rzeczywiście nie widziała nic niestosownego w jego zachowaniu? To pytanie zadaję sobie do dziś i odpowiedzi nie znalazłam. Wyjechałam z domu zaraz po maturze, bo Wojtek zaproponował mamie, że zatrudni mnie w swojej firmie. Rozmawiał z nią, nie ze mną, uzgodnił wszystkie szczegóły, nie przyjął mojej odmowy. Powiedziałam mamie szczerze, co sądzę o motywach, jakie nim kierują, a ona westchnęła i powiedziała: – Nigdy cię nie rozumiałam, dziecko, ale rób, jak uważasz. Nie będę do niczego cię zmuszała. – Wielkie dzięki – odparłam ironicznie i spakowałam plecak. Dołączyłam do dziewczyn ze szkoły wynajmujących mieszkanie w sąsiednim, dużo większym od naszego mieście, znalazłam pracę. Do domu przyjeżdżałam rzadko, starając się nie zapowiadać, żeby nie spotkać drogiego i bardzo za mną stęsknionego wuja. Musiałam jednak pojawiać się na święta i imieniny mamy, inaczej pękłoby jej serce. I właśnie wtedy widywałam Wojtka. – Wyjdź, Kalina! – bębnienie w drzwi przybrało na sile, Wojtek się niecierpliwił. Wzięłam głęboki oddech i otworzyłam. Władował się do środka, nie czekając, aż wyjdę. W ciasnym wnętrzu znaleźliśmy się nagle zbyt blisko siebie, Wojtek tarasował wyjście, patrząc na mnie prowokująco. Miałam 26 lat, ale nagle znów stałam się bezbronną nastolatką. No, prawie bezbronną. – Ciotka wie, na co sobie pozwalasz? – syknęłam. – Zdziwi się, jak jej powiem. – A co masz mi do zarzucenia? – odparł nieporuszony groźbą. – Zawsze byłaś niedotykalska, takiej przewrażliwionej pannicy żaden chłop nie zechce. Idź, powiedz ciotce, możesz nawet ogłosić w prasie. Nikt ci nie uwierzy, kretynko. Już próbowałaś mnie szkalować i co? Rodzona matka nie dała wiary w twoje wymysły. Kościotrup tajemnic znowu wrócił do szafy… Miał rację, tak było. Wiedział, że bezkarnie może bawić się ze mną w kotka i myszkę, nakręcać się tym, że ma mnie w garści i gdyby tylko chciał… Pchnęłam go na wannę i wyszłam, trzaskając drzwiami. W pierwszym odruchu zamierzałam natychmiast wyjść z tego domu i nigdy nie wracać, już byłam ubrana, kiedy nagle zmieniłam zdanie. Wróciłam do pokoju, usiadłam przy stole i czekałam. Nie zawiodłam się. – Co tak długo? – spytała mama z niepokojem. A więc zauważyła, że Wojtek poszedł za mną, wiedziała! – Wujek wpakował mi się do łazienki i miałam z nim małe kłopoty – odparłam ze sztuczną swobodą, nakładając sobie sałatki. Ręce mi się trzęsły, ale trafiłam na talerz. – To nic wielkiego, sama tak mówiłaś. Zdążyłam się przyzwyczaić do jego końskich zalotów, poradziłam sobie. – Kalina, czy ty wiesz, o czym mówisz? Szkalujesz wujka! Teresa, uspokój córkę, smarkata za dużo sobie pozwala – zażądała wielkim głosem ciotka. – O, Wojtek, dobrze ze jesteś… – powitała wchodzącego męża. – Nie masz pojęcia, co Kalina znowu wymyśliła, to się nie mieści w głowie, co o tobie ta dziewucha opowiada. – Dajmy temu spokój, wszyscy wiemy, jaka jest – uciszył ją Wojtek z krzywym uśmiechem. – W rodzinie niejedno trzeba wybaczyć, nie psujmy atmosfery przy stole. – Ale Kalina… – Powiedziałem, żebyś się uspokoiła – huknął na żonę znienacka. Zaskoczona ciotka umilkła, przypatrując mu się z namysłem. Wojtek nie przepuściłby okazji do wychowywania mnie publicznie, jeśli nie zareagował na tak widoczne wykroczenie, to widocznie miał powód. A tym powodem byłam ja. Wyciągnięty przeze mnie szkielet został na powrót schowany w rodzinnej szafie. Od tej pory wuj pilnował, bym nie miała powodów, by otworzyć drzwi kopniakiem. Ułatwiałam mu zadanie, omijając go, ale wszystko, co dobre, musi kiedyś się skończyć. Nieubłaganie nadciągały kolejne imieniny mamy, musiałam się na nich stawić, wiedząc, że on również tam będzie. Tym razem jednak przyjechałam z Pawłem, mama już go znała, wuj miał dopiero go zobaczyć. Bałam się, co może powiedzieć, ale zachował się wyjątkowo poprawnie. Pajęczynę pomówień zaczął snuć później, wmawiając wszystkim wokół, że dowiedział się o moim chłopaku strasznych rzeczy. Rodzina mu święcie wierzy, mama błaga, bym nie wiązała się z Pawłem i nie łamała sobie życia. Wygląda na to, że wuj wypowiedział mi wojnę, ale i ja nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Czytaj także:„Sypiałam z chłopakiem siostry. Chciałam jej unikać, żeby się nie zdradzić, ale z nimi mieszkałam”„Teściowa latami próbowała rozbić nasze małżeństwo. Miała mnie za tłumoka ze wsi, który nie jest godzien jej syna”„Kochałem moją pracę, ale mnie zniszczyła. Przez 16 lat nie wziąłem zwolnienia, byłem przemęczony i wpadłem w obłęd”
Tag: chamskie odzywki do koleżanki Chamskie odzywki do koleżanki Chamskie odzywki do koleżanki – śmieszne, z humorem Odzywki: TWARZ • Masz twarz gładką jak papier ścierny. • Masz minę jak krowa, która przestała dawać mleko. • Na twoim miejscu zrobiłabym sobie operację plastyczną. • Masz usta jak strażackie wiadro…. Czytaj więcej > 1 of 1
chamskie odzywki do dziewczyn