Dans la jungle et la masse des modèles disponible à la vente, nous comparons ici une Toyota Auris Hybride et une Honda Jazz 1.4 i-VTEC. Ce match vous permet en une page de comprendre les atouts
1. Przestrzeń w środku: https://www.youtube.com/watch?v=Q4FIwxQ3RyY&ab_channel=FixandDrive2. Android w Jazz: https://www.youtube.com/watch?v=OCZoBRPTs8g&ab_c
There’s nothing better than the feel of driving a Honda hybrid. Our long experience with hybrid engines and the technical proficiency of Honda’s e:HEV system means our full hybrids can run on silent electric power. The new Jazz delivers outstanding electrified performance and real-world economy.
Toyota Auris engine produces 25 HP more power than Honda Jazz, whereas torque is 30 NM more than Honda Jazz. Thanks to more power Toyota Auris reaches 100 km/h speed 0.6 seconds faster. Fuel consumption; Fuel consumption (l/100km): 7.1: 5.3: Real fuel consumption: 7.9 l/100km: 6.3 l/100km: The Honda Jazz is a better choice when it comes to fuel
Find and compare the latest used and new Honda Jazz for sale with pricing & specs. Buy & Sell on Malaysia's largest marketplace!
Face à face technique entre : Toyota Auris 90 D4D et Honda Jazz 1.5 i-MMD e-CVT. Qui va remporter le comparateur automobile ? Les réponses sont ici !
Face à face technique entre : Toyota Auris Hybride et Honda Jazz 1.2 i-VTEC. Qui va remporter le comparateur automobile ? Les réponses sont ici !
1cOid. Wątek: ANKIETA: Czy masz dodatkowo zakonserwowaną Toyotę AURIS (Przeczytany 2254 razy) 0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek. ANKIETAJako, że ankieta dotycząca oleju silnikowego (bardzo ciekawa) na tym forum już się trochę wyczerpała proponuję nową ankietę dotyczącą widać także po wątku: Jaki olej, większość użytkowników Toyot mocno przejmuje się trwałością silnika i innych podzespołów samochodu. Tymczasem w powszechnej opinii kierowców - Toyota i inne japończyki akurat mechanicznie są prawie wieczne to są mniej lub bardziej ale jednak podatne na korozję nadwozia a najbardziej podwozia. I tym chyba bardziej powinniśmy się przejmować niż trwałością silnika bo trochę żal za 10 czy 15 lat oddawać zgnitą Toyotę na złom we wzorowym stanie ktoś jeździł Aurisem I a teraz II (tak jak ja) to może 2 razy wypełnić ankietę dotyczącą byłej i obecnej Toyoty pytania w tym temacie proponuję: 1. Jaką generację Aurisa posiadasz / posiadałeś ? (I czy II i rok produkcji).2. Czy masz (miałeś) wykonaną w swoim Aurisie dodatkową konserwację ? (Tak / Nie ).3. Czy zaobserwowałeś jakieś oznaki korozji nadwozia i/lub podwozia (jeśli TAK to krótko jakie).4. Ile lat miał Twój Auris gdy został zakonserwowany (pytanie dla tych co mają dodatkową konserwację).5. Czy planujesz przeprowadzić dodatkową konserwację (pytanie dla tych co nie mają dodatkowej konserwacji w obecnym Aurisie). Zapisane Corolla Hybrid HB Comfort + Tech 1. AURIS I 2011r. 2. TAK3. TAK - lekkie ubytki na progach (po za tym standardowa korozja tłumików, zawieszenia, belki, śrub, tylnych prowadnic i zacisków oraz tylnych przewodów hamulcowych).4. 5 - Zapisane Corolla Hybrid HB Comfort + Tech 1. AURIS II 2016r. 2. NIE (tylko lekka korozja tłumików, zawieszenia, śrub).4. -5. TAK. Zapisane Corolla Hybrid HB Comfort + Tech 1. 1 z 20102. TAK , środek Boll na pędzel , konsystencja miodu / wysycha w 20 1/3 podwozia począwszy od końca zbiornika paliwa aż do wzmocnienia tylnego zderzaka cała w brązie...pod plastikami również...4. 5. Już mi sie odechciało akrobacji w kanale garażowym Zapisane Były: Honda Jazz , Mazda 3/2010r. 1. Jaką generację Aurisa posiadasz / posiadałeś ? (I czy II i rok produkcji).2. Czy masz (miałeś) wykonaną w swoim Aurisie dodatkową konserwację ? (Tak / Nie ).3. Czy zaobserwowałeś jakieś oznaki korozji nadwozia i/lub podwozia (jeśli TAK to krótko jakie).4. Ile lat miał Twój Auris gdy został zakonserwowany (pytanie dla tych co mają dodatkową konserwację).5. Czy planujesz przeprowadzić dodatkową konserwację (pytanie dla tych co nie mają dodatkowej konserwacji w obecnym Aurisie).!. Auris II, 20182. Nie3. Nie4. -5. Nie Zapisane Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfortoraz stary Peugeot 206 1,1Poprzednio Auris 1,6 valvematic 1. Auris II 2015/20162. NIE3. Delikatne, jak w każdym samochodzie w tym wieku. Mam jeszcze Yarisa II 2007 r., nigdy nie zabezpieczany i jeszcze się nie rozpada .4. -5. Nie. Uważam, że konserwacja taka ma sens tylko w przypadku nowego samochodu, obecnie wyczyszczenie i idealne przygotowanie podłoża pod konserwację to rzecz strasznie pracochłonna (lub kosztowna). Według mnie, żeby zrobić idealnie, trzeba demontować wiele elementów zawieszenia, tłumik ale to moje zdanie. Każdy robi jak uważa. Po każdej zimie robię mycie podwozia (samodzielnie, myjką ciśnieniową). Zapisane Ja trochę z drugiej strony (w sensie tej, która widzi to od spodu). Na przestrzeni ostatniego roku robiłem kilka (a oglądałem kilkanaście) Aurisek, Corolli, Verso z roczników 05-15, więc "nie znam się, ale się wypowiem". To, co dla większości jest "nalotem" często okazuje się sitem po wypiaskowaniu. Jeśli ktoś chce pooglądać, to tu obraz dynamiczny z komentarzem: albo tu suche zdjęcia takie max 5-letnie auto da się jeszcze w miarę bezstresowo dla obu stron zrobić. Po 10+ latach należy spodziewać się absolutnie wszystkiego. Niedługo będę wrzucał filmik z autem, które było jakieś 2 lata temu "zakonserwowane" w takim warsztacie, który robi szybko, dobrze i tanio i zabytkowe też robi i ma classic w nazwie, także tego... Zapisane 1. Auris II z 20132. Nie3. Nie4. ---5. Nie Zapisane Auris II HSD 2013 Prestige 1. Auris II Nie, sporadycznie jakiś lekki nalot rdzy na śrubach i ---5. Nie. Zapisane Auris II Valvematic Premium+Comfort - 2013AYGO Selection x-cite - 2020 1. Auris TS II 2016/20172. Nie raczej Nie (poza śrubami, wahaczami)4. -5. Nie planujePS dziękuje za słowa uznania za "ankietę olejową" Zapisane Auris II TS 2016/17 Premium 1ZR-FAE + LPGYamaha FZ6 Fazer s2 1. Auris II 20142. Tak tylko profile od środka3. Śruby, nakrętki, gwinty - od piasty na przykład z jednej strony już go nie ma. Te kilka widocznych 6 lat5. Za jakiś czas ponownie poprawić w profilach zamkniętych. Nie jestem zwolennikiem mazania podwozia niewiele warsztatów zrobi to solidnie by korozja nie rozwijała się w ukryciu. A co do rdzewiejących śrub to w porównaniu do mojego drugiego auta toyoty corolli z 1997r auris nędznie wypada. W aurisie nawet śruby mocujące lampy tył spuchnięte od rdzy były. Miała być krótka odpowiedź ale gdy porównuję te dwa samochody co mam obecnie i pamiętam jeszcze starsze modele co miałem bo marce wierny jestem od prawie 30 lat auris nie spełnił oczekiwań do których przyzwyczaiła mnie toyota. Zapisane Nie jestem zwolennikiem mazania podwozia niewiele warsztatów zrobi to solidnie by korozja nie rozwijała się w ukryciu. A co do rdzewiejących śrub to w porównaniu do mojego drugiego auta toyoty corolli z 1997r auris nędznie też tak myślę i tylko to powstrzymuje mnie przed konserwacją. Jeśli ktoś zrobi to porządnie. Czyli praktycznie wyjęcie wszystkiego z podwozia i porządne oczyszczenie. Taki zabieg będzie kosztował krocie i w przypadku Aurisa będzie mało opłacalny. Zapisane Nie jestem zwolennikiem mazania podwozia niewiele warsztatów zrobi to solidnie by korozja nie rozwijała się w się z tym zgadzam. Popryskać i zaczernić spód, to nie ma problemu, ale nie ma pewności, że będzie to zrobione solidnie i w niewidocznych zakamarkach. Poza tym oglądałem swoje auto od spodu na kanale i widziałem, że niemal cały spód wyłożony jest plastikowymi osłonami, jak w nadkolach, więc z jednej strony trochę to chroni, a z drugiej strony komplikuje konserwację, bo "trza" by to ściągać, potem po konserwacji założyć i nie będę mógł ocenić jakości wykonania konserwacji. Nigdy wcześniej nie robiłem żadnej konserwacji w żadnym nowym aucie i jakoś nie miałem szczególnych problemów z rdzą, nawet po kilkunastu latach. Zapisane Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfortoraz stary Peugeot 206 1,1Poprzednio Auris 1,6 valvematic 1. Auris 12. Tak3. Lekki nalot przy otworach w tylnych podłużnicach 4. 9 lat5. Nie ma takiej potrzeby obecnie. Sam sobie zrobiłem więc wiem co mam i wiem, że nie trzeba uzupełniać jeśli nie ma mechanicznych uszkodzeń. Zapisane Zapisane Corolla Hybrid HB Comfort + Tech
Opel Astra / Fot. Opel Różne pochodzenie, różne marki, a jednak jest coś, co mocno łączy Astrę IV i Aurisa II. Te modele kompletnie odmieniły wizerunek kompaktowych aut Opla i Astra / Fot. OpelObie firmy w pewnym momencie zaczęły mieć problem ze swoimi przebojowymi niegdyś przedstawicielami segmentu C. I wcale nie były to błędy projektowe, wady konstrukcyjne czy wpadki jakościowe. To rodzaj przeciętności i swoistego „zaszufladkowania”, które utrudniało wyjście z określonego kręgu odbiorców. Astra III i Auris nie wyróżniały się niczym szczególnym, co mogło by przyciągnąć nową, szerszą klientelę. Ich następcy dokonali jednak małej rewolucji. Zarówno Astra IV, pokazana po raz pierwszy jesienią 2009 r., jak i Auris II, debiutujący trzy lata później, zerwali na dobre z poprzednikami i błysnęli nową formą. Wciąż są jednak konkurentami i walczą między sobą o wyższą pozycję na rynku. O trzy lata młodszy Auris teoretycznie ma przewagę, ale Astra jest już po modernizacji. Zyskała odświeżony wygląd, nowe silniki i wyposażenie mniej więcej w tym samym czasie, gdy kompaktowa Toyota wchodziła na rynek. Szanse są zatem Auris / Fot. ToyotaBryły aut są bardzo podobne, ale nieco większa Astra ma bardziej wygładzone linie, a Auris kusi trochę ostrzejszymi kształtami. Samochody prezentują się dobrze i przyciągają oko dynamiczną formą. Trochę mocniej zwraca na siebie uwagę Toyota, za sprawą agresywnie wysuniętego przodu. Te kompakty budzą wreszcie jakieś emocje i jest to ich ważna zaleta. A czy można liczyć na jakieś emocje ze strony silników ? Tak, choć o sportowe wrażenia pozwalają się one jedynie lekko otrzeć. Przyśpieszenie do „setki” na poziomie 10 sekund nie szokuje, ale daje sporo frajdy z jazdy. Nieźle też prezentuje się prędkość maksymalna sięgająca 200 km/h. Jednak te dane, bardzo podobne dla obu czterocylindrowców są nieco mylące. W codziennej jeździe, gdy liczą się wartości momentów obrotowych i charakterystyki silników, Opel pokazuje swoją wyższość. Jego doładowany benzynowiec ma lepszą elastyczność i sprawniej przyśpiesza od niższych niż Auris obrotów. Wolnossący silnik Aurisa nie ma aż takiej werwy. W tym przypadku różnice w elastyczności są tak duże, że same wyniki przyśpieszenia do "setki" i prędkości maksymalnej nie dają pełnego obrazu. Dlatego w przypadku osiągów dajemy plusa Astrze, sumując jakby jej lepsze wyniki elastyczności, przyśpieszenia do setki i prędkości maksymalnej. Trzeba jednak zaznaczyć, że obie jednostki napędowe dadzą się lubić, są odpowiednio dynamiczne i mają bardzo podobne Astra / Fot. OpelLubić dadzą się również podwozia obu aut, choć i tutaj różnice są zasadnicze. Astra ma z tyłu belkę skrętną stabilizowaną drążkiem Watta, a w Aurisie tylne koła prowadzone są przez podwójne wahacze. A jednak zachowania samochodów są podobne, czyli pewne i w pełni przewidywalne. W obu przypadkach mamy do czynienia z bardzo dobrym kompromisem między sztywnością zawieszeń, zapewniającą bezpieczne prowadzenie, a miękkością, gwarantującą wysoki komfort jazdy. Świetnie spisują się też układy kierownicze. Wystarczy kilka kilometrów jazdy by przekonać się, że techniczna strona obu aut jest bez zarzutu. I przekłada się to na dużą przyjemność Auris / Fot. ToyotaTę przyjemność potęgują w obu autach wygodne fotele i ładnie wykończone wnętrza, przy czym to w Astrze ma więcej elegancji, a to w Aurisie więcej sportowego sznytu. Toyota nawiązuje do rasowych „coupe” przede wszystkim pionowym układem deski rozdzielczej. Przedział pasażerski Opla jest bardziej klasyczny w kształtach i bardziej dopracowany w detalach. Wnętrze Aurisa jest skromniejsze, ale równie funkcjonalne i dobrze wyciszone jak w Oplu. Większa skromność Aurisa Valvematic Active jest w pewnym sensie usprawiedliwiona, bowiem jest on nieco tańszy od Astry Turbo Ecotec Active. Co prawda 3000 zł to nie przepaść, ale jednak jakaś oszczędność. W wersji podstawowej z 99-konnym silnikiem Auris kosztuje 62 900 zł i jest droższy od podstawowej, pięciodrzwiowej wersji Astry z silnikiem Twinport Ecotec o mocy 100 KM, za którą trzeba zapłacić 61 450 Astra / Fot. OpelPod względem standardowego wyposażenia lepiej prezentuje się Auris. Ma przede wszystkim kolanową poduszkę powietrzną, której brakuje w Astrze. Kolejny atut Toyoty to automatyczna klimatyzacja, za którą w Oplu trzeba dopłacić 1500 zł. Ale do Aurisa w wersji Active nie można niczego dokupić – ani pojedynczo, ani w pakietach. By zyskać możliwość doposażania samochodu pakietami trzeba kupić wyższą wersję wyposażeniową Premium za 69 900 zł. Astra daje możliwość dokupienia bi-ksenonowych reflektorów z 5200 zł, elektrycznych sterowników w tylnych drzwiach za 1000 zł, a w pakietach również systemów - mierzącego odległość od poprzedzającego pojazdu, monitorującego martwe pola lusterek, rozpoznawania znaków drogowych, utrzymującego samochód w pasie ruchu. W pakietach dostępny jest również asystent parkowania i Auris / Fot. ToyotaOpel Astra i Toyota Auris to godni siebie przeciwnicy, którzy niczym rywale na ringu kontrolują swoje poczynania. Lepszemu wyposażeniu seryjnemu Aurisa przeciwstawiana jest przez Opla lepsza charakterystyka silnika. Ładniejsze wnętrze Astry traci na znaczeniu w obliczu niższej ceny Toyoty. Nawet rynkowe notowania pokazują, jak bardzo wyrównana jest ta swoista wymiana ciosów. W zestawieniu sprzedaży za 2014 r. dla klientów indywidualnych lepszy jest Auris, w rankingu auta najchętniej kupowanych przez firmy lepiej wypada Astra. To naprawdę bardzo wyrównana dane techniczne Opel Astra IV Ecotec ActiveToyota Auris II ActiveLiczba cylindrów/zaworów/typ silnika4/16/benzyna4/16/benzynaPojemność skokowa (cm3)13641598Moc maksymalna (KM/obr/min)140/4900132/6400Maks. moment obr. (Nm/obr/min)200/1850-4900160/4400Przyspieszenie 0-100 km/h (s)9,810,0Prędkość maksymalna (km/h)202200Pojemność bagażnika (l)370/1235360/1200Pojemność zbiornika paliwa (l)5650Średnie zużycie paliwa (l/100km)5,85,9Długość x szerokość x wysokość (cm)441,9/181,4/151427,5/176/146Rozstaw osi (cm)268,5260Masa własna (kg)13731360Gwarancja mechaniczna/perforacyjna(lata)2/123/12Cena (zł)od 69 450od 66 400Wybrane wyposażenie seryjne Opel Astra IV Ecotec ActiveToyota Auris II ActivePoduszki powietrzne67Układ ABSSSUkład ESPSSWspomaganie układu kierowniczegoSSCentralny zamekSSElektrycznie sterowane szyby p/tS/OS/-Lusterka zewnętrzne sterowane elektrSSKlimatyzacja manualna/automatycznaS/O-/SRadioodtwarzacz z CD/z MP3SSS wyposażenie standardoweO wyposażenie za dopłatą- wyposażenie niedostępne* opcje dostępne w pakietach wyposażeniowychNasza ocena Opel Astra IV Ecotec ActiveToyota Auris II ActivePrzestronność wnętrza++Silnik++Osiągi+ Podwozie++Poziom hałasu (odczuwalny)++Zużycie paliwa++Wyposażenie +Cena +Wynik końcowy++++++ (6)+++++++ (7)PodsumowanieZ jednej strony niemiecka, z drugiej japońska robota. Ale mimo wielkiego, geograficznego rozrzutu różnic między Astrą i Aurisem jest jak na lekarstwo. Nic dziwnego, oba auta zbudowano wedle tych samych, dobrych standardów przyjętych dla aut kompaktowych. A to procentuje pewnością prowadzenia, precyzją kierowania, komfortem, dobrymi osiągami i wysoką funkcjonalnością. Każde z aut ma swoje mocniejsze i słabsze strony, ale oba kompakty dają równie dużo przyjemności z jazdy. I pod każdym względem są lepsze od swoich ofertyMateriały promocyjne partnera
Szukaj: KategorieKategorieLosowe PostyProblem z rozładowaniem akumulatora w Bmw X5Gdzie jest filtr paliwa w Citroen Berlingo 2?Problem utraty mocy w moim Bmw Serii 1Wskaźnik Citroen Jumpy nie idzie w górę, co robić?Gdzie jest pompa spryskiwacza w Bmw Serie 3?Bmw X4 biorąc wodęCena wymiany oleju w Citroen JumpyJak wyłączyć ekran w Audi A4?Skrzypiące siedzenie w Citroen Berlingo 2Wyłączyć tryb oszczędzania energii w Citroen Jumpy?
Na początek warto przyjrzeć się trochę technice. Zdecydowanie najpopularniejszym rodzajem hybrydy są klasyczne konstrukcje – za napęd odpowiada głównie silnik spalinowy, elektryczny wspomaga ruszanie, dołącza się też do napędu w sytuacji wysokiego zapotrzebowania na moc. Gdy zdejmujemy nogę z gazu lub używamy hamulca, rozpoczyna się odzysk energii, która trafia do akumulatora. Bateria ma w tym przypadku niezbyt dużą pojemność, około 1,3-1,5 kWh. Akumulator może też być doładowany w czasie pracy silnika spalinowego. Nieco bardziej zaawansowane są hybrydy typu plug-in (PHEV). Mają większą baterię trakcyjną (8-12 kWh), która pozwala na pokonanie na samym prądzie 20-50 km, zależnie od modelu i warunków. Ponieważ takiej ilości prądu nie odzyskamy w czasie hamowania, auta mają możliwość doładowania baterii z zewnętrznego źródła prądu (np. w domu lub z publicznych stacji). Auto z pełną baterią może poruszać się w trybie elektrycznym, gdy prąd się wyczerpie – działa jak hybryda. Używane samochody hybrydowe – różne rodzaje Rozróżniamy hybrydy równoległe, szeregowe oraz mieszane. W pierwszych silnik spalinowy jest wspomagany w czasie pracy elektrycznym, ewentualnie każdy z nich może pracować sam (w określonych warunkach). W przypadku hybrydy szeregowej silnik spalinowy produkuje energię elektryczną, wykorzystywaną przez jednostki elektryczne. Wiele konstrukcji jest mieszanych, hybrydy Toyoty to konstrukcje równoległe, jednak np. podczas jazdy na wstecznym biegu z małym poziomem naładowania baterii silnik spalinowy zostanie uruchomiony, by ją zasilić, natomiast za napęd będzie odpowiadała druga maszyna elektryczna. Z kolei np. Outlander PHEV jest głównie hybrydą szeregową – w większości stanów pracy działają albo tylko silniki elektryczne, albo też spalinowy, który jednak nie napędza kół, lecz służy do produkcji prądu. Dopiero w razie dużego zapotrzebowania na moc auto zmieni się w hybrydę równoległą i benzyniak zacznie napędzać koła pojazdu. Rozwiązania poszczególnych producentów różnią się jednak dość wyraźnie, np. Toyota w razie awarii akumulatora wysokonapięciowego nie ruszy z miejsca. Układ hybrydowy wykorzystywany jest do uruchamiania silnika spalinowego, inaczej też nie będzie biegu wstecznego. Z kolei np. w Hondzie Civic nie jest to problemem, bo auto ma klasyczną skrzynię bezstopniową i rozrusznik – może działać nawet w przypadku braku akumulatora. Auta różnią się też napędem – często silniki spalinowy i elektryczny pracują na jednej osi (np. Toyota, Honda), ale zdarza się napęd nazywany przez nas „eAWD” – jeśli za jedną oś odpowiada „spaliniak”, za drugą zaś elektryk. Ostatnie lata przyniosły dodatkowe rozwiązania – mild hybrid. Tu elektryczny układ wspomagający silnik spalinowy składa się najczęściej ze zintegrowanego rozrusznika-alternatora, a całość pracuje pod napięciem 12 lub 48 V. Dodatkowy akumulator litowo-jonowy zapewnia odzysk energii w czasie hamowania. Samochodów jest dużo, zaś zyski nie zawsze zauważalne, przynajmniej dla kierowcy. Używane samochody hybrydowe – wiele modeli, niezbyt dużo aut Co można kupić na rynku wtórnym? Oczywiście, nie trzeba znawcy, żeby stwierdzić, że dominującą pozycję ma Toyota wspólnie z Lexusem. Jednakże lista firm oferujących hybrydy jest znacznie dłuższa, tak naprawdę obejmuje większość marek – od Audi po Volvo. Jeśli chcecie auto z pierwszego dziesięciolecia tego wieku, to wybór rzeczywiście będzie ograniczony – Toyota, Lexus, Honda, czasem trafi się jakiś amerykański Ford. Za to lata 2010-15 przyniosły burzliwy rozwój segmentu. Chcecie auto kompaktowe – może być Audi A3 e-tron. Szybka limuzyna? To może oferta BMW (serie 3, 5 lub 7), Forda (Mondeo) lub Peugeota (508)? Prawda, że to zacny wybór? Są też vany (oprócz Priusa+ np. Ford C-Max) oraz SUV-y: BMW X6, Audi Q5, Kia Niro. Nie zapominajmy też o ofercie Volvo lub Volkswagena (Golf i Passat GTE). Większość firm wykorzystuje niewysilone silniki benzynowe pracujące w cyklu Atkinsona (w skrócie: opóźniona wymiana ładunku w cylindrze skutkuje obniżeniem mocy, ale poprawą ekonomiki), jednak koncern PSA i Volvo stawiały na diesle. Dzięki temu można było zachować wysoką niezawodność – w przypadku Mondeo hybryda to najpewniejszy wybór wśród benzyniaków! Proste czynności obsługowe (jak wymiana klocków hamulcowych lub oleju w silniku) mogą być wykonane przez każdego mechanika. Jeśli jednak ingerencji wymaga układ wysokonapięciowy, mechanik powinien mieć certyfikat SEP do 1 kV. Powinien też korzystać ze specjalnych izolowanych narzędzi, rękawic itp. Powstaje też pytanie: czy jazda hybrydą jest bezpieczna? Tak, układy wysokiego napięcia (HV) mają szereg zabezpieczeń – to instalacje dwuprzewodowe (nadwozie nie jest masą), stale badające rezystancję izolacji przewodów HV. Używane samochody hybrydowe – naszym zdaniem To dobry czas na używaną hybrydę! Oferta jest bogata, na rynku można znaleźć różne modele na niemal każdą kieszeń. Owszem, hybrydy się cenią, ale w większości cechuje je wyższa trwałość niż wysilone jednostki benzynowe (o podobnej mocy i zbliżonych osiągach), a tym bardziej wysokoprężne. Baterie można regenerować, co zmniejsza ryzyko poważnych wydatków. Na czele peletonu można postawić świetnie dopracowanego i doskonale znanego Priusa, ale ciekawie wygląda też oferta np. Forda Mondeo czy Peugeota 508 RXH.
Zarówno Opel Corsa C, jak i Toyota Yaris pierwszej generacji należą do bardzo popularnych pojazdów na rynku wtórnym. Jednak mimo że reprezentują tę samą klasę małych aut, mają różne atuty. Opel zachęca większą funkcjonalnością i lepszym układem jezdnym, z kolei Toyota – perspektywą nielicznych problemów technicznych. Wyższe ceny Toyoty Yaris wskazują na to, że użytkownicy kilkulatków bardziej priorytetowo traktują niezawodność. To zrozumiałe, gdyż zazwyczaj o wyborze auta klasy A lub B decydują względy ekonomiczne – niskie opłaty i spalanie, tanie części, prosta budowa. Takie czynniki jak małe wymiary zewnętrzne czy poręczność znacznie rzadziej przesądzają o zakupie malucha. Czasami jednak kierujemy się stereotypami, np. z góry zakładamy, że Opel jest bardziej awaryjny od Toyoty, jednocześnie zapominając o tym, że każdy model to inna konstrukcja, a nawet najlepszym zdarzają się wpadki jakościowe. Przyjrzyjmy się więc dokładnie temu, co reprezentują sobą bohaterowie porównania. Obie propozycje zadebiutowały na rynku w podobnym okresie – Toyota Yaris I w 1999 r., Opel Corsa C w 2000 r. – i doczekały się następców po 7 latach. Mimo że Yaris jest nieco starszy, za egzemplarze z początku produkcji trzeba zapłacić od 10 tys. zł, czyli o około 1 tys. zł więcej niż za o rok młodszą Corsę C, do tego z większymi mocniejszą jednostką W przypadku niemieckiego malucha gama silnikowa jest bardziej zróżnicowana. Obejmuje aż 12 różnych wersji: benzyniaki i turbodiesle o pojemności od do i mocy od 58 KM do 175 KM. Toyota korzystała tylko z 5 motorów, ale to i tak wystarczająco bogata oferta – wśród nich jest nawet turbodoładowana jednostka benzynowa o mocy 150 KM oraz ekonomiczny diesel D-4D/75 KM. Do naszego porównania wybraliśmy najpopularniejsze wersje rynkowe: Opla Corsę i Toyotę Yaris Naturalnym konkurentem dla tej wersji Yarisa powinna być co prawda Corsa ale uważamy, że nie jest to odmiana warta polecenia. Przede wszystkim okazuje się za słaba, rozwija moc tylko 58 lub 60 KM, co pozwala rozpędzić się od 0 do 100 km/h w czasie dłuższym niż 16 s. Co gorsza, moc ta nie daje większych szans na sprawne wyprzedzanie poza terenem zabudowanym. Ponadto jest to jednostka 3-cylindrowa (bez wałków wyrównoważających) o niskiej kulturze pracy i rozczarowującej trwałości. Nawet łańcuch rozrządu, który teoretycznie miał zapewniać bezobsługowość, czasami po przebiegu zaledwie kilkudziesięciu tys. km rozciąga się w stopniu kwalifikującym go do wymiany. Motor 16 V również ma łańcuchowy napęd rozrządu, ale przypadki tak szybkiego zużycia tego elementu są zdecydowanie rzadsze. Przede wszystkimsilnik 4-cylindrowy cechuje większa kultura pracy i moc: 75 KM w latach 2000-04, a od jesieni 2004 r., dzięki technologii Twinport – 80 KM. Przy takiej mocy osiągi są znacznie lepsze i Corsa C jest autem, którym można poruszać się sprawnie nie tylko w mieście. Przyspieszenie do „setki” wynosi 13 s (12,5 s w wersji 80-konnej), a średnie zużycie paliwa oscyluje wokół 6 l/100 km. Oprócz hałasów dobiegających z okolic rozrządu w przypadku tego silnika czasem zdarzają się: delikatne wycieki oleju, nieprawidłowa praca zaworu recyrkulacji spalin, usterki przepływomierza powietrza, a także wycieki płynu chłodzącego wokół obudowy termostatu. Toyota Yaris, napędzana mniejszym silnikiem o mocy 68 KM (od 2003 r. – 65 KM), teoretycznie powinna mieć problem z podjęciem równej walki z mocniejszą Corsą. Jednak z racji niższej masy własnej, a także dzięki systemowi zmiennych faz rozrządu VVT-i różnica w osiągach nie jest taka duża – przyspieszenie od 0 do 100 km/h jest nieznacznie gorsze, a zużycie paliwa oscyluje na tym samym poziomie: 6 l/100 km. Zobacz również: Który maluch jest najlepszy? Ranking aut klasy B za 15 tys. zł Silnik Toyoty również ma 4 cylindry i łańcuchowy napęd rozrządu, tyle że w tym przypadku bezobsługowość to nie tylko teoria. To duży atut w stosunku do jednostki Opla, bo wymiana łańcucha rozrządu, napinacza i kół zębatych kosztuje blisko 2 tys. zł (w ASO). Jednak motor Toyoty i tak jest bardziej niezawodny. W nielicznych przypadkach odnotowano awarie systemu VVT-i, a także przedwczesne zużycie pompy wody (napędzana paskiem). Większość Yarisów nie ma dużych problemów z napędem nawet po pokonaniu 200 tys. km. Co więcej, motor Toyoty nie wymaga stosowania drogich olejów. Dopuszczalny jest olej mineralny, co znacząco obniża koszt przeglądów (zalecane co 15 tys. km): podstawowy w ASO kosztuje 450 zł, a rozszerzony (z wymianą filtrów paliwa i powietrza) – 650 zł. Jeśli serwisujemy Opla Corsę w autoryzowanej stacji, zapłacimy podobną kwotę, ale zaoszczędzić można na tym, że okresy międzyprzeglądowe wydłużono do 30 tys. km. Niewątpliwie pewniejszy, napęd, choć nieco słabszy, ma Toyota Yaris, ale co z resztą? Trwałość innych zespołów również jest wyższa w przypadku „japończyka”, ale wybierając niemiecką propozycję, możemy liczyć na większą przyjemność i komfort jazdy. Wynika to z tego, że Opel Corsa ma bardziej precyzyjny układ kierowniczy i skrzynię biegów, stabilniejsze podwozie, a także dłuższe nadwozie. Niestety, niemal na pewno użytkownikowi Corsy będzie doskwierało stukanie przekładni kierowniczej. W takim przypadku można spróbować ją naprawić (koszt około 1 tys. zł) lub wymienić na nową, co jest dwa razy droższe. Nieliczne egzemplarze Opla mają zautomatyzowaną skrzynię biegów Easytronic, która po większym przebiegu miewa problemy z siłownikami lub komputerem sterującym (koszt naprawy – od 2,5 do 4 tys. zł). Yaris z podobną zautomatyzowaną skrzynią biegów występuje znacznie rzadziej, ale w tym przypadku ryzyko awarii jest niewielkie. Mimo wszystko nie jest to dobry wybór, gdyż skrzynie zautomatyzowane pogarszają osiągi obu aut. W Corsie i Yarisie spotkamy bardzo podobnie skonstruowane zawieszenie, czyli: kolumny MacPhersona i pojedyncze wahacze z przodu oraz belka skrętna ze sprężynami śrubowymi z tyłu. To najprostsze, a zarazem mało awaryjne rozwiązanie nie mają problemów z częstymi naprawami i wysokimi kosztami części. W Oplu czasami trzeba wymienić łącznik stabilizatora, zdarzało się też, że przed osiągnięciem przebiegu 100 tys. km przeciekały tylne amortyzatory. Jednak koszty naprawy tych usterek nie są wysokie, a w Toyotach takie awarie też się zdarzają, tyle że później. Maluch Opla przewyższa konkurenta pod względem funkcjonalności wnętrza, głównie dlatego, że ma dłuższe nadwozie i większy, 260-litrowybagażnik. Kanapę z dzielonym oparciem da się złożyć lub tylko zmienić kąt nachylenia oparcia i w ten sposób powiększyć nieco wielkość kufra. W Toyocie Yaris można zrobić to samo, a dodatkowo – przesunąć kanapę o 15 cm do przodu i powiększyć bagażnik z 205 do 305 l. Jednak ta operacja ograniczy ilość miejsca na tylnej kanapie. Przy jej standardowym położeniu pasażerowie dysponują podobną przestrzenią w obu autach. W Toyocie siedzi się jednak nieco wyżej i miejsca nad głowami jest trochę więcej, ale za to w Oplu są wygodniejsze fotele. Szczególnie razi niski komfort jazdy na twardej tylnej kanapie Yarisa. Jeszcze kilka lat temu wadą aut Toyoty była słaba podaż tanich zamienników i wysokie ceny części oryginalnych. Obecnie sytuacja jest lepsza: koszt zakupu oryginalnych podzespołów spadł i nawet w ASO pojawiły się tańsze części, ale o przyzwoitej jakości. W przypadku Opla Corsy C ceny części tym bardziej nie przerażają, dostępna jest też duża oferta zamienników. Żadne z tych aut nie należy do drogich w eksploatacji, tyle tylko, że w przypadku Toyoty Yaris wizyty w warsztatach będą rzadsze. Dla trwałości Yarisa nie ma znaczenia miejsce jego produkcji (Japonia lub Francja). Opel Corsa C - Opel Corsa C kojarzy się z tanim w eksploatacji małym autem i raczej nie powinien pod tym względem rozczarować. Istotna różnica w stosunku do poprzedniej generacji (z lat 1993-2000) to znacznie większa odporność na korozję. Opel Corsa to auto klasy B, więc nie zastąpi pojazdu rodzinnego. Może zabrać 5 osób, ale już ze zmieszczeniem ich bagażu w 260-litrowym kufrze będzie problem. Do jeżdżenia w pojedynkę lub w dwie osoby Corsa nadaje się doskonale – odsunięcie fotela nikomu wtedy nie przeszkadza i daje poczucie swobody. Wersje podstawowe mają ubogie wyposażenie, ale na rynku wtórnym nie brakuje egzemplarzy z „elektryką” szyb przednich, a nawet z klimatyzacją. Lifting nadwozia przeprowadzono latem 2003 roku. Benzyniak obok jednostki jest najczęstszym źródłem napędu Corsy C. Pozwala połączyć przyzwoite osiągi z niskimi kosztami obsługi. Wielu klientów mimo to poszukuje bardziej oszczędnych diesli, ale warto pamiętać o tym, że im te jednostki są starsze, tym częściej wymagają napraw, a wtedy koszt jest kilkakrotnie wyższy niż w benzyniakach. Dużych wydatków nie przysporzy podwozie, nawet jeśli trzeba będzie w nie zainwestować – to zasługa niewielu zużywających się części. Mimo prostej konstrukcji zawieszenie zapewnia dobre właściwości jezdne. Jeśli chodzi o cenę zakupu, to Opel Corsa C jest „średniakiem” w swojej klasie. Podobną ocenę można wystawić mu ze względu na niezawodność i trwałość. Na pewno ważne jest to, że opisywana generacja nie ma już tak dużych problemów z korozją jak poprzednia. Awarie mechaniczne i elektryczne nie są zbyt drogie w naprawie. Po pierwsze dlatego, że w Corsie C najczęściej psują się mało ważne rzeczy, a po drugie – łatwo można kupić tanie części. Toyota Yaris - Toyota Yaris to jeden z najdroższych maluchów na rynku wtórnym. Mimo to zainteresowanie nią jest duże – wszystko dlatego, że model ten cieszy się nienaganną opinią. Zaletami z pewnością są niska awaryjność i bogata oferta aut w dobrym stanie od pierwszego właściciela. Nadwozie Yarisa I generacji jest dość krótkie, ale za to wysokie. Dlatego ilością miejsca na przednich fotelach i tylnej kanapie Toyota nie ustępuje konkurencji. Standardowo bagażnik ma tylko 205 l, ale kanapę można przesunąć do przodu o 15 cm i wtedy pojemność kufra wzrośnie do pokaźnej w tej klasie wartości 305 l. Niestety, konsekwencją tego jest ograniczenie miejsca w drugim rzędzie. Przy zakupie części nadwozia, np. reflektorów, trzeba pamiętać o tym, że istnieją różnice między Yarisami z fabryk w Japonii i Francji – jest to nie tylko kwestia producenta części, lecz także np. innych kostek wiązki elektrycznej. Mimo małej pojemności 68-konny silnik Yarisa zapewnia dość dobre osiągi. Dodatkowo jest niezawodny i niedrogi w obsłudze – poza drobnymi wyciekami nic poważnego się nie dzieje. Na gorszą ocenę zasługuje skrzynia biegów, która często pracuje dość topornie i mało precyzyjnie. Niczym szczególnym pod względem własności jezdnych zawieszenie nie wyróżnia się, ale jego prostota i solidne podzespoły sprawiają, że podwozie jest bardzo trwałe. Przejechanie ponad 150 tys. km na oryginalnych częściach to na ogół standard. Koszt zakupu Yarisa jest znacznie wyższy niż w przypadku Opla Corsy w tym samym wieku, ale za to eksploatacja będzie mniej problematyczna. Różnica w niezawodności okazuje się na tyle duża na korzyść Toyoty, że nie zniwelują tego nawet droższe części oryginalne. Istotny plus Yarisa to również znacznie łatwiejsza odsprzedaż. PODSUMOWANIE - Jako faworyta wskazaliśmy Toyotę Yaris, ale nie oznacza to żółtej kartki dla Opla Corsy C. Wśród małych kilkulatków to również bardzo ciekawa i godna polecenia propozycja. W przypadku Yarisa podoba nam się mała awaryjność, która utrzymuje się dość długo. Pod względem własności jezdnych i komfortu lepsza jest Corsa i to ten model polecamy osobom, które potrzebują namiastki auta ogół jednak maluchami jeżdżą maksymalnie dwie osoby, a wtedy komfort na tylnej kanapie nie ma znaczenia. Natomiast ważne dla wszystkich są niskie koszty utrzymania. Poza tym Toyota Yaris jest droższa, ale za to przy odsprzedaży otrzymamy więcej pieniędzy.
honda jazz czy toyota auris